Meksyk: tu wszystko jest „mañana”
W kraju tequili i wąsatych macho znalazło się również kilkanaście polskich firm. Co skłoniło je do zrobienia biznesu na tym trudnym rynku? I czy inni polscy inwestorzy i eksporterzy powinni zainteresować się tym rynkiem? – Zdecydowanie tak, to duży i chłonny rynek – przekonuje Sebastian Wąsik, prezes Ericpol de México SA. de C.V.
Pliki do pobrania
- Rynki zagraniczne, numer 32-33 (7606), 9 sierpnia 2007 (JPG, 1100 KB)